Już 2 lata temu Polacy byli głównym tematem jedenej z radiowych dyskusji w Irlandii.
Podczas której to jeden z rozmówców opowiadał o sytuacji której był
świadkiem w pub-ie, w którym pracowali Polacy. Oto jej skrócona treść,
lekko zmieniona, z zachowaniem sensu/motta:
W pewnej chwili jeden z klientów baru, słysząc już od dłuższego momentu
rozmowę, w innym języku niż angielski, zwrócił uwagę, kierując swoje
słowa do dwóch nieznajomych, że powinni mówić po angielsku, ponieważ są
w Irlandii. Na to jeden z Polaków, do których się zwracał, odpowiedział
spokojnym głosem, że Polska podobnie jak Irlandia była pod panowaniem
innych mocarstw, próbowano nawet "wyplenić" polski język, więc teraz,
aby wszystko było "na swoim miejscu" powinni raczej wszyscy mówic po
irlandzku, a nie po angielsku. Na to zwracający uwagę zmieszany usiadł.
I był już "spokój".
TK